środa, 16 maja 2018

Znaleziono ciało

file:///C:/Users/user/Downloads/news-ratownicy-znalezli-cialo-ostatniego-z-poszukiwanych-gornikow,nId,2581923.html

ZAnaleziono ost.zag.górnika-piątego

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ratownicy-znalezli-cialo-ostatniego-z-poszukiwanych-gornikow,nId,2581923

Akcja Zofiówka zakończona

http://www.rmf24.pl/fakty/news-akcja-w-kopalni-zofiowka-ekstremalnie-trudne-warunki-jsw-pub,nId,2581883

No0żownik z Paryża

Nożownik ryczący Allah Akbar zabił w Paryżu dwie osoby zginęły, a cztery ranił – gdyby ofiary miały broń na ryczeniu mogłoby się skończyć
Autor: Andrzej Turczyn13 maja 20184 Komentarzy
2018-05-13 01:48 (AFP, Reuters/PAP) Francja/ Atak nożownika w Paryżu; dwie osoby zginęły, cztery ranne (opis), korekta

Nożownik zaatakował w sobotę wieczorem w centrum Paryża; ranił cztery osoby, w tym jedną śmiertelnie, zanim został zastrzelony przez policję – poinformował dyrektor gabinetu prefektury policji Pierre Gaudin. Rannych przewieziono do szpitala Georges Pompidou.

Mężczyzna zaatakował przechodniów w drugiej dzielnicy Paryża, w pobliżu budynku Opery, krzycząc “Allah Akbar !”. Cztery osoby zostały ranne, w tym dwie ciężko.

Policja poinformowała, że trwa “operacja policyjna w drugiej dzielnicy Paryża”. Rejon ataku został zablokowany, na miejscu widać wiele radiowozów policyjnych, karetki pogotowia i pojazdy straży pożarnej.

Druga dzielnica ta jest pełna barów restauracji i teatrów; jest tłumnie odwiedzana przez paryżan i turystów, zwłaszcza w sobotnie wieczory.

“Byłam na tarasie kawiarni, usłyszałam trzy lub cztery wystrzały. To działo się bardzo szybko. Kelnerzy powiedzieli nam aby abyśmy natychmiast schronili się wewnątrz kawiarni. Kiedy wyszłam na zewnątrz aby zobaczyć co się stało, zobaczyłam człowieka leżącego na ziemi” – relacjonowała 47 Gloria, jedna ze świadków ataku.

Minister spraw wewnętrznych Gerard Collomb pochwalił na Twitterze policję “za zimną krew i błyskawiczną reakcję” oraz za “zneutralizowanie napastnika”.

Motywy działania napastnika są na razie nieznane, policja nie ustaliła jeszcze czy był to atak terrorystyczny.

Cała Francja żyje pod ciągłym zagrożeniem ataków terrorystycznych. Ostatnich tego rodzaju ataków dokonano 23 marca w Carcasonne i Trebes (południe Francji).Od 2015 r. zginęło we Francji 245 osób zabitych przez terrorystów. (PAP)

2018-05-13 01:43 (Reuters,AP,AFP/PAP) Państwo Islamskie przyznało się do zamachu w Paryżu

Tzw. Państwo Islamskie (IS) przyznało się do dokonania sobotniego ataku terrorystycznego w Paryżu. Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że Francja ” ponownie zapłacila krwawą cenę”, ale “nigdy nie podda się wrogom wolności”.

Nożownik, który w sobotę wieczorem zaatakował pięć osób w Paryżu był “żołnierzem Państwa Islamskiego” – poinformowała w nocy z soboty na niedzielę agencja prasowa IS Amaq.

Według agencji ataku dokonano w odpowiedzi na apel IS do swoich zwolenników o atakowanie celów należących do państw koalicji walczącej z dżihadystami w Iraku i Syrii.

Prezydent Francji Emmanuel Macron napisał w sobotę wieczorem na Twitterze, że Francja “ponownie zapłaciła krwawą cenę”, ale “nigdy nie podda się wrogom wolności”. Macron pochwalił akcję policji, która “zneutralizowała terrorystę” i oświadczył, że “wszystkie jego myśli są z ofiarami i rannymi w ataku oraz z ich bliskimi”.

Prokurator Paryża Francois Molins poinformował, że władze prowadzą śledztwo mające wyjaśnić wszystkie okoliczności ataku przyjmując, że atak miał charakter terrorystyczny.

Ataku dokonał samotny zamachowiec krótko przed godziną 21 w sobotę (ten sam czas co w Polsce) w Drugiej Dzielnicy Paryża, na ulicy Monsigny, niedaleko gmachu Opery. Nożownik krzycząc “Allah Akbar !” ranił cztery osoby, w tym jedną śmiertelnie, zanim został zastrzelony przez policję.

Druga Dzielnica jest pełna barów restauracji i teatrów; jest tłumnie odwiedzana przez paryżan i turystów, zwłaszcza w sobotnie wieczory.

Cała Francja żyje pod ciągłym zagrożeniem ataków terrorystycznych. Ostatnich tego rodzaju ataków dokonano 23 marca w Carcasonne i Trebes (południe Francji).Od 2015 r. zginęło we Francji 245 osób zabitych przez terrorystów. (PAP)



Dla kontrastu efektu ataku w Paryżu, film znaleziony w internecie, który pokazuje jak wygląda sytuacja gdy w czasie i miejscu ataku znajduje się uzbrojony obywatel.

Sytuację z filmu można spokojnie przyrównać do ataku nożownika z Paryża. Atakujący z filmu wprawdzie jest uzbrojony w broń, ale wyraźnie widać, że zbliża się do ofiary i próbuje jej coś wyrwać. Można przyjąć, że podobny przebieg ma atak z nożem. Nożownik też musi zbliżyć się do ofiary.

W Paryżu kilka trupów, kilka osób rannych i tak czy inaczej nożownika musiała powstrzymać ołowiana kula lecąca w jego kierunku z lufy broni palnej. Na filmie jeden strzał i napastnik leży pokonany.

W Polsce wprawdzie ataki nożowników ryczących “Allah Akbar!” jeszcze się nie zdarzają, ale to tylko kwestia czasu. Ten czas powinniśmy, gdybyśmy byli mądrym narodem, wykorzystać na mądre przygotowania. Mądre przygotowania to przede wszystkim zdobywanie pozwoleń na broń, nauka strzelania i bezpiecznego posługiwania się bronią.

Takie mądre przygotowania są możliwe, potrzebny tylko powszechny nacisk na tzw. władzę. Gdyby zaś ta czy inna władza nie reagowała, są jeszcze w Polsce wybory. Sejmowe większości same się nie wybierają.

A tak zupełnie na tzw. marginesie zwróćcie proszę uwagę na dwa podkreślenia w pierwszej depeszy. Nożownik ryczy Allah Akbar ale motywy jego działania nie są znane. Oni naprawdę mają ludzi za idiotów.

2018-05-13 08:01 (AFP/PAP) Francja/ Nożownik, który zaatakował w sobotę w Paryżu, urodził się w Czeczenii

Nożownik, który zaatakował w sobotę wieczorem w centrum Paryża, zabijając jedną osobę i raniąc cztery, urodził się w 1997 r. w Czeczenii. Jego rodzice zostali zatrzymani w niedzielę rano – podała policja.

Napastnik, który, według świadków, podczas ataku na przechodniów krzyczał “Allah Akbar”, został zastrzelony na miejscu przez policję.

Atak nożownika w II dzielnicy Paryża, w pobliżu gmachu Opery, pełnej barów, restauracji, tłumnie odwiedzanej przez paryżan i turystów, przypisywany jest dżihadystycznemu ugrupowaniu Państwo Islamskie (IS).

Cała Francja żyje pod ciągłym zagrożeniem ataków terrorystycznych. Ostatnich tego rodzaju ataków dokonano 23 marca w Carcasonne i Trebes (południe Francji). Od 2015 r. przez terrorystów zginęło we Francji 245 osób. (PAP)

O jak nieprzyjemnie zaleciało ruskimi onucami…



Wsparcie za pomocą PayPal
PayPal - The safer, easier way to pay online
Pamiętajcie proszę o wsparciu Fundacji Trybun.org.pl. Ta strona istnieje dzięki zaangażowaniu tych, którzy finansują jej działanie. Wspieranie tego co robię jest wówczas, gdy opiera się nie o słowa, a o czyny.



INNE WPISY
Kara działa po popełnieniu przestępstwa, a nam potrzebne prawa, które będą zapobiegały przestępstwom lub pozwalały na obronę
Kara działa po popełnieniu przestępstwa, a nam potrzebne prawa, które będą zapobiegały przestępstwom lub pozwalały na obronę
Z cyklu broń ratuje życie: 70-cio letnia kobieta obroniła się przed włamywaczem przy pomocy broni po matce
Z cyklu broń ratuje życie: 70-cio letnia kobieta obroniła się przed włamywaczem przy pomocy broni po matce
W ataku na kościół w Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej zginęło 15 osób
W ataku na kościół w Bangi w Republice Środkowoafrykańskiej zginęło 15 osób
W Wielkiej Brytanii co 90 minut odbywa się atak przestępcy, który używa maczety
W Wielkiej Brytanii co 90 minut odbywa się atak przestępcy, który używa maczety
Masowe morderstwo w Nashville z użyciem broni palnej – w restauracji, która zabrania wnoszenia broni
Masowe morderstwo w Nashville z użyciem broni palnej – w restauracji, która zabrania wnoszenia broni
Przełomowa dla amerykańskiego prawa do broni sprawa District of Columbia przeciwko Heller – wyrok z uzasadnieniem
Przełomowa dla amerykańskiego prawa do broni sprawa District of Columbia przeciwko Heller – wyrok z uzasadnieniem
Pro Defence 2018 Targi Proobronne w Ostródzie nie odbędą się – następuje konsekwentna likwidacja tego co rozpoczął Antoni Macierewicz
Pro Defence 2018 Targi Proobronne w Ostródzie nie odbędą się – następuje konsekwentna likwidacja tego co rozpoczął Antoni Macierewicz
W Grecji imigranci tworzą zbrojne gangi, broń kupują nielegalnie, nie korzystając z administracyjnych pozwoleń
W Grecji imigranci tworzą zbrojne gangi, broń kupują nielegalnie, nie korzystając z administracyjnych pozwoleń
Share on Facebook 297
Share on Twitter
Share on Google Plus
Send email
Print 297
Total
Shares
Tags: atak, broń, nożownik, obrona, Paryż

Buger

#ruger #colt1911 #pistol #pistolet #broń #45acp #45auto #military #madeinusa #instaguns #gun #guns #gunstagram #freedom #holyfreedom #secondamendment #2a #poland #polska

Pistolet Ruger Made in USA

#ruger #colt1911 #pistol #pistolet #broń #45acp #45auto #military #madeinusa #instaguns #gun #guns #gunstagram #freedom #holyfreedom #secondamendment #2a #poland #polska

Komentarze do artykułu o samobójczej śmierci Petelickiego

Sortuj według 
Stanisław Dąb
powiedział kiedyś w TV wyraźnie- "jeżeli usłyszycie, że popełniłem samobójstwo - to znaczy, że mnie dopadli ja samobójstwa nigdy nie popełnię".
Lubię to!Odpowiedz24 t
Ireneusz Rzezniczak · 
Mnie w zyciu spotkało podobne przezycie.Utrata bliskiej osoby w tajemniczych okolicznosciach.I do dziś nie wiem dlaczego tak sie stało.
Lubię to!Odpowiedz129 t
Jacek Galant · 
Gdzieś w necie była notatka w tej sprawie... ktos opisał jak mogło dojść do "samobójstwa" generała.Podobno był doradca jakiejś zagranicznej firmy.Pieniądze przywoził kurier na skuterku czy motorowerku,nie pamietam.Umawiali sie w garazu,tam odbierał generał pieniądze,kwitował i kurier odjeżdżał.Bardzo sprytnie przygotowywano grunt.Wręcz idealnie"ustawiano" rybkę.Konkretnego dnia tez przyjechał "kurier" wszystko odbyło sie jak zawsze z jednym wyjątkiem.Kiedy general sie pochylił żeby złozyc podpis kwitujący odbiór pieniędzy,dostał postrzał w skroń.Skąd wiedzieli jaki typ broni ma generał? no ...Zobacz więcej
Lubię to!Odpowiedz731 t
Mariusz Podkowa · 
Każda broń ma numer seryjny,więc musiała to być broń generała by wszystkich utwierdzić że to było samobójstwo.
Lubię to!Odpowiedz25 t
Zdzislaw Kukula · 
robota wywiadu niemieckiego ...
Lubię to!Odpowiedz138 t
Zdzislaw Kukula · 
slad palca lewej reki u praworecznego Petelickiego jest dowodem na to ,ze go zastrzelono ... mordeca byl osoba znana Petelickiemu ...najprawdopodobniej z kregu zaufania ludzi Tusk'a ... szkoda ,ze autor artykulu nie podal tresci listu gen Petelickiego do Tusk'a ... a po liscie , na ktory Tusk nie odpowiadal mogl byc telefon Petelickiego do Tusk'a , w ktorym general zagrozil niemieckiemu agentowi sprawujacemu urzad premiera Polski ... publicznym oskarzeniem o wspolprace co pozostawilo Tusk'owi jedna tylko opcje ... wyslanie swojego mordercy aby zamknac sprawe ...
Lubię to!Odpowiedz333 t
Emilian Sobieski
Piotr Kaczmarek kim jesteś? Pokaz twoją mordę i kto tobą ubeku kieruje? Pewnie szykujesz majdan, tzn ciamajdan.
Lubię to!Odpowiedz440 t
Stanisław Dąb
Powiedział wyraźnie-" jeżeli usłyszycie że popełniłem samobójstwo to znaczy, że mnie dopadli"- po zażądaniu Trybunału Stanu dla Tuska w ciągu dwóch tygodni nie żył -
Lubię to!Odpowiedz1546 t
Piotr Kaczmarek
twierdzenie ,że śledzczy przyjęli wersję "samobójstwa" bezrefleksyjnie jest przykładem bezmyślności lub manipulacji ze strony autora artykułu.Kogo człowieku reprezentujesz? Podaj nazwisko lub nazwę .
Lubię to!Odpowiedz450 t

Petelicki zamordowany?-Takie pytanie jest w tym artkule

oniedziałek, 24 kwiecień 2017 16:39

Dlaczego zginął gen. Petelicki? Był na liście osób zagrożonych, ponieważ za dużo wiedział i dzielił się swoją wiedzą – twierdzi Jarosław Kaczyński

Napisane przez Bogdan Konopka
Oceń ten artykuł
(151 głosów)
fot: YTfot: YT
Śmierć generała Sławomira Petelickiego, która miała miejsce 12 czerwca 2012 r., nie została wyjaśniona. Śledczy bezrefleksyjnie przyjęli wersję o samobójstwie, ale nie potrafili jej przekonująco uzasadnić. A przecież jeżeli nawet człowiek sam odbiera sobie życie, to może być do tego zmuszony. Śledczy nie odpowiedzieli na szereg pytań: dlaczego gen. Petelicki nie zostawił listu pożegnalnego? Dlaczego nie sporządził testamentu? Dlaczego na spuście broni był odcisk palca z lewej ręki, chociaż generał był praworęczny? Wreszcie dlaczego na magazynku nie było odcisków palców generała ani śladów jego DNA?
– Powszechnie znana osoba powiedziała mi, że gen. Petelicki jest na liście osób zagrożonych, ponieważ za dużo wiedział i dzielił się swoją wiedzą – komentował parę dni po śmierci generała szef PiS-u Jarosław Kaczyński. – Źródłem tej informacji była osoba, która bardzo dobrze orientuje się w realiach polskiego życia politycznego – dodawał Kaczyński. Do dziś nic nie zostało w tej sprawie wyjaśnione i wykluczone. A „dociekliwość” śledczych najlepiej pokazuje fakt, że gdy przesłuchiwano dziennikarza, który zadał ciekawe pytania prokuraturze w tej sprawie, to nie wystąpiono do sądu o zwolnienie go z tajemnicy, chociaż w wypadku gdy sprawa dotyczy śmierci, jest taka możliwość.
Idealny termin zgonu
Późnym popołudniem 10 kwietnia 2010 r., gdy cała Polska opłakiwała śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego delegacji, generał Sławomir Petelicki spotkał się na kawie z jednym z ważnych polityków PO, z którym dobrze znał się od lat. Rozmowa dotyczyła oczywiście katastrofy w Smoleńsku. W pewnej chwil jego rozmówca pokazał mu wiadomość na telefonie komórkowym, którą otrzymał kilka godzin wcześniej. – „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”. To oficjalna instrukcja „wodzów” dla nas, polityków Platformy – poinformował Petelickiego.
Nie od dziś wiadomo, że politycy otrzymują partyjne „przekazy dnia” z konkretnymi poglądami na bieżące sprawy, ale wydanie takiej instrukcji tuż po katastrofie, gdy nieznane były żadne fakty, porażało cynizmem i wyrachowaniem. Nawet tak wytrawnego gracza jak Petelicki, który przecież karierę w tajnych służbach zaczynał jako oficer wywiadu PRL. Treść tego esemesa od tej pory nader często zajmowała głowę Petelickiego i, jak sam twierdził, zrewidowała diametralnie jego stosunek do PO i samego premiera Donalda Tuska.
Musiało jednak minąć wiele miesięcy, zanim Petelicki zdecydował się wreszcie opowiedzieć o tym opinii publicznej w Polsce. Zrobił to rok po katastrofie smoleńskiej w wywiadzie, jakiego udzielił tygodnikowi „Wprost”. Kilka godzin później wywiad z Petelickim został usunięty ze stron internetowych przychylnego wówczas dla władzy pisma. Ale zanim to nastąpiło, zdążyli go przeczytać dziennikarze wielu mediów, którzy – co oczywiste – fragment esemesa z instrukcją w sprawie katastrofy w Smoleńsku postanowili zacytować w swoich mediach. To mocno poruszyło Polaków. Gdy rok później 16 czerwca 2012 r. rozeszła się informacja o samobójczej śmierci Petelickiego, nie mogło nikogo dziwić, że wiązano jego śmierć najpierw z ujawnieniem owego esemesa. Jego rzekomo samobójcza śmierć (jak w wielu innych przypadkach przypisywanych „seryjnemu samobójcy”) wydarzyła się w okolicznościach nadzwyczaj korzystnych medialnie dla ewentualnych sprawców. Otóż tego dnia polska reprezentacja rozgrywała na Euro 2012 r. „mecz o wszystko” z Grecją (stawką było wyjście z grupy). Informacja o śmierci gen. Petelickiego została wręcz „idealnie” przykryta. A ponieważ nastąpiła w sobotę, to śledztwo i badania zwłok rozpoczęto dopiero dwa dni później w poniedziałek.
Samobójca bez motywu
Według oficjalnej wersji, jaką serwowano opinii publicznej, generał miał sam targnąć się na swoje życie, strzelając sobie w głowę w garażu podziemnym pod blokiem przy ulicy Tagore’a na warszawskim Mokotowie, w którym mieszkał razem z rodziną. Jak zawsze w tego typu sytuacjach, policja przeprowadziła oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczając m.in. pistolet Heckler & Koch, z którego Petelicki strzelił sobie w skroń. Prokuratura Okręgowa w Warszawie uruchomiła śledztwo w sprawie zaistniałego zdarzenia, wysyłając opinii publicznej komunikaty, że szczegółowo zbadane zostaną wszystkie wątki, jakie w tej sprawie należy wziąć pod uwagę. I, jak można było sądzić, tak rzeczywiście się działo. Wyniki sekcji zwłok generała potwierdziły postrzał głowy – ranę wlotową i wylotową oraz nie ujawniły innych obrażeń ciała denata. W ciągu kolejnych miesięcy trwania śledztwa przesłuchano wielu świadków, w tym członków rodziny i znajomych generała. Zbadano również jego rozmowy telefoniczne, pocztę internetową, sprawdzano alibi wielu jego rozmówców, z którymi generał spotykał się w ostatnich dniach poprzedzających jego śmierć. Do tego doszły ustalenia w zakresie jego sytuacji materialnej, stanu jego zdrowia i wiele innych ekspertyz, jakie śledczy zlecili różnym biegłym. Wszystko jednak szło w zakładanym przez śledczych od początku najbardziej możliwym kierunku. Ekspertyza biegłego balistyka zdawała się bowiem całkowicie potwierdzać wersję o samobójstwie generała. Z kolei biegły, który sporządził analizę psychologiczną generała, napisał, że denat miał „osobowość perfekcjonisty”, która polega na tym, że nie okazuje się emocji, bo jest to uważane za nieprofesjonalne. W ten właśnie sposób biegły wytłumaczył to, że nikt z krewnych i znajomych Petelickiego nie zauważył u niego żadnych objawów typowych dla osoby planującej popełnić samobójstwo. Gorzej było jedynie z ustaleniem faktycznego motywu samobójczego targnięcia się na swoje życie. Tutaj śledczy mieli kilka roboczych wersji motywów, nawet taki, który zawierał w sobie kontekst ściśle obyczajowy. Jednak żaden z nich nie był na tyle przekonujący, aby w sposób bezsporny ustalić, co rzeczywiście było motywem samobójczej śmierci generała.
W tym aspekcie śledztwa tak naprawdę musieli mocno uważać, aby opinia publiczna w Polsce nie nabrała przekonania, że generał mógł zginąć z powodu ujawnienia ważnej części prawdy o postępowaniu polityków Platformy po katastrofie w Smoleńsku i że do jego śmierci mogły przyczynić się „osoby trzecie”. To byłby prawdziwy strzał w stopę, który mógłby mieć bardzo poważne konsekwencje nie tylko dla nich samych, ale i dla kraju. W czerwcu 2013 r. prokuratura ostatecznie umorzyła śledztwo. W uzasadnieniu decyzji o jego umorzeniu mogliśmy wyczytać, że śledczy prowadzący sprawę nie stwierdzili w tym przypadku „cech przestępstwa”. W uzasadnieniu zaznaczono również, że z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że samobójcza śmierć w dniu 16 czerwca 2012 r. nie była szczegółowo zaplanowana przez generała. W ten sposób powstało wrażenie, że Petelicki był jakimś furiatem, który w przypływie emocji, do końca nie wiadomo dlaczego, targnął się na swoje życie i to od razu skutecznie.
Zasłona milczenia
Każde śledztwo, które kończy się w taki właśnie sposób, pozostawia wokół siebie nader spory obszar dla dalszych spekulacji na temat tego, co się faktycznie wydarzyło. Tak było i tym razem. Dziennikarze i publicyści snuli różne teorie na temat śmierci generała Petelickiego. Spora część z nich koncentrowała się jednak wokół katastrofy w Smoleńsku i tego, jak rząd Donalda Tuska postępował w tej sprawie. I poniekąd mogły one nawet być przekonujące. Zresztą Petelicki już 19 kwietnia 2010 r. w swoim liście do premiera Tuska stawiał wiele ważnych pytań w tej sprawie, domagając się od niego odpowiedzi. Ale tamten list pozostał bez odpowiedzi ze strony polskiego premiera.
Wśród dziennikarskich spekulacji na temat okoliczności rzekomo samobójczej śmierci Petelickiego pojawiło się także wiele innych sensacyjnych wersji. Jednak z nich mówiła, że w tle śmierci generała toczyła się zażarta wojna pomiędzy amerykańskimi i rosyjskimi służbami specjalnymi o gaz z polskich łupków i że generał mógł być ofiarą tej wojny. Ale zostawmy na razie te spekulacje na marginesie, aby nie przyczyniać się do tworzenia kolejnych na ten temat.
Jedno nie ulega wątpliwości: Sławomir Petelicki był ważną i wpływową postacią w Polsce. Generał, były oficer wywiadu, twórca i szef elitarnej jednostki specjalnej „GROM”, biznesmen, człowiek niezwykle wpływowy w środowisku ludzi polskich służb. Ale miał też wiele „grzechów” na swoim sumieniu, jak np. inwigilację środowiska amerykańskiej Polonii i organizowanie prowokacji wobec działaczy polskiej opozycji w Szwecji, a potem udział w operacji tuszowania agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy i w wielu wątpliwych przedsięwzięciach biznesowych. Bywał twardym i cynicznym graczem, zarówno w polityce, jak i biznesie. Chociaż – co ważne – miał w przeciwieństwie do innych mu podobnych, zasady i honor. Trudno uwierzyć w to, że ktoś taki jak Petelicki bez wyraźnego powodu, w sposób całkowicie spontaniczny targnął się na swoje życie.
Dzisiaj trzeba postawić zasadnicze pytanie: czy jest jeszcze szansa na to, aby przeprowadzone zostało rzetelne śledztwo w tej sprawie?